Pierwszy dzień jesieni
Autor: minbeat - 22 wrzesień 2008Gdy układałam wczoraj tekst do tego postu miał brzmieć tak:
Kalendarz powiedział mi dziś rano “jest 22 wrzesień, pierwszy dzień jesieni”. Od tygodnia nie świeciło słońce. Jest zimno, pada deszcz. Od tygodnia nie ma lata, nie ma jesieni. Jest zima.
Gdy teraz piszę ten tekst musi on zabrzmieć tak:
Kalendarz powiedział mi dziś rano “jest 22 wrzesień, pierwszy dzień jesieni”. Po raz pierwszy od tygodnia zaświeciło słońce. Nie pada deszcz. Wychodzę na dwór i otula mnie ciepłe powietrze. Po raz pierwszy od tygodnia termometr wskazuje więcej niż 10 stopni.
Dlatego też poszłam szukać jesieni. Nie znalazłam nic ponad kilka drzew, których korony wyglądały niczym głowa trzydziestolatka oprószona pierwszymi srebrnymi pasmami. No nic. Może jesień dopiero przyjdzie. Po południu znów zaczęło padać.

